img

ELEKTRYKA – Akumulator

Wykonujemy komputerowy test sprawności akumulatora.

Wielu sprzedawców akumulatorów po dziś dzień spotyka się z zapytaniami ze strony klientów czym tak naprawdę jest akumulator bezobsługowy oraz czy akumulator zamontowany w ich samochodzie jest bezobsługowy? Na to drugie pytanie sprzedawcy często odpowiadają – TAK! Czy jednak zawsze mają rację?

Jak to działa?akumulator

Akumulatory bezobsługowe wykorzystują proces rekombinacji czyli reakcje chemiczne, dzięki którym tlen i wodór powstające przy przeładowaniu i w klasycznym ogniwie wydalane do atmosfery, pozostają w akumulatorze w postaci wody i eliminują konieczność jej uzupełniania.

Ogólnie akumulatory bezobsługowe można podzielić ze względu na technologię na:

AGM (Absorbed Glass Mat) – cały elektrolit uwięziony jest (wchłonięty) w separatorach z włókna szklanego o wielkiej porowatości, znajdujących się między płytami – patrz przykład akumulatora ze spiralą zamieszczony w poprzednim akapicie; żelowe – elektrolit uwięziony jest w postaci żelu; hermetyczne – szczelnie zamknięte z podwójnie zgrzewanym wieczkiem. Istotną różnicą jest tu sposób wiązania elektrolitu. W technologii żelowej (żel SiO2) rekombinację gazów umożliwiają kanaliki tlenowe w strukturze żelu. W technologii AGM (Absorbed Glass Mat) wykorzystywane jest zjawisko napięcia powierzchniowego w komórkach separatora wykonanego z odpowiedniej maty szklanej. W ostatnim z rodzajów elektrolit umieszczony jest w specjalnych kanałach.

Co z tego wynika?

Często producenci używają określenia „bezobsługowe” dla akumulatorów, które nie zawsze spełniają wszystkie z powyższych cech. Takim przykładem jest będący obecnie w sprzedaży akumulator Centra PLUS, która według powszechnie obowiązującej normy EN (odnośnie utraty wody) jest akumulatorem bezobsługowym, gdyż przy sprawnie działającym alternatorze nie wymaga dolewania wody destylowanej. Podważając wieczko można go jednak otworzyć i ewentualnie dolać wodę destylowaną, w wypadku gdy poziom znajdującego się wewnątrz elektrolitu znacznie się obniży – na przykład na skutek rozładowania naszego akumulatora. Nie jest on więc w pełni hermetyczny! Całkowicie hermetycznym, a przez to bezobsługowym w pełnym tego słowa znaczeniu jest za to nowa wersja akumulatora Centra Futura oznaczona znakiem „+”, a także EXIDE X-Treme 2. W konstrukcji została zastosowana tutaj technologia podwójnie zgrzewanego wieczka (tzw. PSL), która zapewnia pełną hermetyczność oraz brak możliwości ingerencji z zewnątrz. Każdy akumulator w pełni bezobsługowy powinien przejść pozytywną weryfikację podczas tzw. Testu roll-over (test szczelności akumulatora polegający na odwróceniu akumulatora z podłączonym obciążeniem ”do góry nogami” na dwie minuty. W tym czasie nie może nastąpić z akumulatora żaden wyciek). Innym przykładem faktycznie bezobsługowych akumulatorów są spotykane na rynku polskim akumulatory spiralne (Exide Maxxima). Każda cela jest zwinięta w spiralę tzn. tak, jak gdyby wziąć normalną celę i ją zrolować „w naleśnik”. Zwinięcie płyt w spiralę pozwoliło na znaczne obniżenie oporu wewnętrznego akumulatora co skutkuje wyższymi prądami rozruchu. Natomiast wprowadzenie włókna pozwala na obniżenie parowania wody z elektrolitu, czyli uzyskania akumulatora de facto bezobsługowego. To z kolei pozwala na całkowicie hermetyczne zamknięcie akumulatora. Taki akumulator może być montowany w każdej pozycji nawet „do góry nogami”.

Podstawowe cechy akumulatora bezobsługowego:

-nie wymagają uzupełniania poziomu elektrolitu wodą destylowaną
-są szczelne
-dzięki szczelności są bezpieczne w eksploatacji i nieszkodliwe dla otoczenia (nie ma kwaśnych oparów i niebezpieczeństwa poparzenia kwasem siarkowym), a także nie wymagają pomieszczeń ze specjalną wymuszoną wentylacją.

AKUMULATOR ZIMĄ – PRAKTYCZNIE
Nawet dla najlepszego akumulatora zima to okres najcięższy. Niskie temperatury i wilgoć powodują, że nasz samochód często odmawia posłuszeństwa. Nawet, gdy zima jest łagodna, akumulator może zawieść. Warto zatem zapoznać się z podstawowymi zasadami „zimowania” akumulatora.

Co się robi?akumulator2

Przed i podczas zimy należy dbać o czystość powierzchni wieczka akumulatora, gdyż gromadząca się wilgoć i woda mogą być przyczyną zwarć i samowyładowania. Czyścimy także bieguny akumulatora oraz zaciski na przewodach, pamiętając, aby uprzednio odłączyć akumulator. Aby zabezpieczyć je przed kolejnym zabrudzeniem po wstępnym przeczyszczeniu należy je nasmarować wazeliną. Zwiększa ona zdolność przewodzenia prądu. Zaciski powinny być przykręcone całym swoim obwodem, mocno, lecz nie za mocno – grozi to bowiem uszkodzeniem tych elementów. W akumulatorach wymagających obsługi trzeba okresowo sprawdzać stan elektrolitu. Odkręcając korki nad poszczególnymi celami, można sprawdzić, czy elektrolit zakrywa płyty w akumulatorze. Niedobór elektrolitu uzupełnia się wodą destylowaną. Niezależnie od tego należy okresowo kontrolować, czy elektrolit ma odpowiednią gęstość (do takiego pomiaru służą odpowiednie urządzenia dostępne nieraz w sklepach z akcesoriami samochodowymi).

Uwaga! Zachowaj ostrożność i nie wylej elektrolitu, który jest substancją żrącą. Takich zabiegów nie wymagają tzw. akumulatory bezobsługowe. Jeśli trzeba, w samochodach z prądnica prądu stałego, gdzie może występować ujemny bilans energetyczny, należy doładować akumulator poza pojazdem (zgodnie z instrukcją producenta). Dobrze jest mieć mały prostownik i przynajmniej raz w miesiącu podładować.

Gdy jednak nie odpali?

Wówczas możemy „pożyczyć” prąd z innego samochodu za pomocą kabli rozruchowych. Należy jednak pamiętać o kilku zasadach. Najpierw należy uruchomić samochód, który będzie dawał nam prąd. Następnie podpiąć końcówkę kabla minusowego (zazwyczaj czarny) do minusowego bieguna akumulatora samochodu „dawcy”. Drugą końcówką łapiemy masę np. z silnika pojazdu, który chcemy odpalić. Potem podpinamy drugi kabel rozruchowy (czerwony) do bieguna plusowego – najpierw w samochodzie z uruchomionym silnikiem, później w samochodzie odpalanym.

Nie tylko w zimie – tego nie rób!

Najbardziej trzeba się wystrzegać pozostawiania włączonych świateł w stojącym samochodzie. Niskie temperatury mogą spowodować, iż w takim przypadku akumulator może „paść” nawet po niecałej godzinie. Przed porannym przekręceniem kluczyka w stacyjce należy także upewniać się, że mamy wyłączone w samochodzie wszystkie urządzenia typu nawiew, radio, czy GPS. W chwili przekręcenia kluczyka pobierają one bowiem dodatkową energię z akumulatora. Co może spowodować jego rozładowanie. Nawiew, radio, i tym podobne urządzenia należy włączyć dopiero gdy ruszymy samochodem. Negatywny wpływ na pojemność i zdolności rozruchowe akumulatora może mieć także jazda na krótkich odcinkach. Zimą akumulator podczas włączania silnika traci więcej mocy, jest także z reguły bardziej rozładowany. Oznacza, to iż potrzebuje dłuższego okresu doładowania. Jazda na krótkich odcinkach może powodować, że będziemy z akumulatora tylko pobierać energię, a alternator nie zdąży go ponownie naładować. W perspektywie 2-3 dni może to oznaczać niemal całkowite rozładowanie akumulatora.